Gdańsk zdobyty

Za siatkarzami Astry kolejny udany występ w II lidze. Podopieczni trenera Śrona w minioną sobotę rozprawili się w Gdańsku ze Stoczniowcem 3:0.

Aby odpowiednio przygotować się do meczy, na spotkanie do Gdańska nowosolska Astra wybrała się już w piątek.

Chcieliśmy zawodnikom zapewnić możliwe najlepsze warunki. Podjęliśmy wraz ze sztabem decyzje o wyjeździe na mecz dzień szybciej. Nikt nie lubi prosto z autobusu grać meczów, a mając za sobą sześciogodzinną podróż tym bardziej nie jest łatwo się zebrać. Dryżyna miała możliwość odbycia porannego treningu i zapoznania się z meczową halą, na której większość grała pierwszy raz. Jak widać pomogło – komentuje prezes Astry Przemysła Jeton.

Sobotnie starcie przeciwko Stoczniowiec Politechnika Gdańska Astra rozpoczęła w składzie: Ruciński, Kowalczyk, Skibicki, Nożewski, Brzeziński, Czyrniański, Foltynowicz (l).

Nowosolanie bardzo mocno weszli w mecz. Koliberki po raz kolejny w tym sezonie udowodniły, że szczelny i skuteczny blok to ich atut. Szybko stwarzali sobie przewagę, której nie oddawali do końca wygranych dwóch pierwszych partii. W ataku świetnie sobie radził Bartosz Kowalczyk oraz Paweł Skibicki. Skuteczna gra Astry szybko dała prowadzenie 2:0 w setach.

Kolejnego seta drużyna Astry rozpoczęła z jedną zmianą w składzie. Pawła Skibickiego na środku siatki, zastąpił wracający po kontuzji Fryderyk Polus. Pewna gra koliberków w dwóch pierwszych partiach (wygranych do 17 i 16) oraz bardzo dobry początek trzeciej odsłony, nie skazywały na jakiekolwiek problemy przyjezdnych.

Przy stanie 8:6 dla nowosolan grający trener gospodarzy poprosił o przerwę, która wybiła z uderzenia przyjezdnych. W jednej chwili gra Astry posypała się jak domek z kart. Trener Norbert Śron próbował ratować wynik wprowadzając zmiany. Na parkiecie pojawił się m. in. Tomasz Pizuński oraz ponownie Paweł Skibicki. Stoczniowiec za wszelką cenę chciał przedłużyć sobotnie spotkanie i rzucił wszystkie siły na szalę zwycięstwa w trzeciej partii.

Gospodarze mieli na swojej stronie kilkupunktowe prowadzenie i zdawało się, że pojedynek potrwa co najmniej o jedną partię dłużej. Ze stanu 15:12 dla Gdańska, Astrze udało się jednak doprowadzić do remisu 18:18. Na rozegraniu w zespole Astry pojawił się doświadczony Łukasz Jurkojć, który nieco uspokoił grę koliberków.

Słabsze przyjęcie oraz nieskuteczność w ataku ze strony koliberków doprowadziła do stany 22:20 dla Stoczniowca, który coraz śmielej radził sobie na boisku. Kolejną ważną piłkę skończył Dawid Witkiewicz, który w połowie seta zmienił Bartosza Kowalczyka. Gospodarze przy wyniku 23:21, mieli dwie piłki w górze, jednak błąd w rozegraniu i ataku odebrał im nadzieję na zwycięstwo. Koliberki w ostatnich akcjach zachowali więcej chłodnej głowy wygrywając ostatecznie trzeciego seta 25:23 i całe spotkanie 3:0.

Mimo, że gospodarze nie wręczali wyróżnienia, trener Astry wraz z zespołem za najlepszego zawodnika tego spotkania uznali środkowego koliberków Pawła Skibickiego.

Kolejne spotkanie koliberki zagrają już w najbliższą sobotę 27 listopada, a przeciwnikiem Astry będzie SPS Konspol Słupca. Początek meczu przy ul Botanicznej w Nowej Soli o godzinie 20:00.

Stoczniowiec Politechnika Gdańska – MKST Astra Nowa Sól 3:0 (17:25, 16:25, 23:25)

MKST Astra Nowa Sól:
Ruciński, Kowalczyk, Brzeziński, Czyrniański, Skibicki, Nożewski, Foltynowicz (l) oraz Olejniczak, Witkiewicz, Pizuński, Polus, Janus, Jurkojć, Jakubowski (l)