Zwycięstwo na zakończenie fazy zasadniczej

W ostatniej, 22 kolejce sezonu zasadniczego, MKST Astra Nowa Sól pokonała na własnym parkiecie AZS UMK Toruń 3:0 i przypieczętowała pierwsze miejsce w tabeli grupy 1.

Astra, aby zakończyć rozgrywki na pierwszym miejscu, musiała wygrał z AZS UMK Toruń. Przed spotkaniem zdecydowanym faworytem były nowosolskie koliberki. Podopieczni trenera Śrona bronili pozycji lidera, natomiast przyjezdni po raz ostatni występują na parkiecie drugoligowym. Akademicy, bez względu na wynik tego spotkania, spadają do trzeciej ligi. W pierwszym składzie koliberków, w sobotnim meczu na parkiet wybiegli: Mateusz Nożewski, Mateusz Ruciński, Bartosz Kowalczyk, Tomasz Pizuński, Marcin Brzeziński, Paweł Skibicki oraz Patryk Foltynowicz (l).

Nowosolanie nie mieli większych kłopotów, aby wyjść na początku na kilkupunktowe prowadzenie. Astra zaczęła od wyniki 5:2 i pomału powiększała przewagę. Oba zespoły miały problem, by wejść skuteczną zagrywką w mecz. Skutkowało to sporą ilością popełnionych błędów w polu serwisowym. Goście dzielnie walczyli i próbowali się przeciwstawić atakom ze strony Nowej Soli. Koleje dobre spotkanie zaliczył przyjmujący koliberków Tomasz Pizuński, który najczęściej punktował w ofensywie. Mimo starać ze strony akademików, pierwsza partia padłą łupem gospodarzy. Set zakończył skuteczny atak ze środka siatki Pawła Skibickiego. Astra wygrała 25:19.

Dwie kolejne partie to zdecydowana dominacja koliberków. Gospodarze wzmocnili zagrywkę oraz poprawili grę w obronie. Przyjezdni zaczęli popełniać więcej niewymuszonych błędów i nadziewali się na szczelny nowosolski blok. AZS próbował zmienić obraz gry wprowadzając na boisko zmienników, jedno tego dnia ich kadra była mocno okrojona. Drużyna przyjechała w zaledwie 9 osobowym zestawieniu. Standardowo w szeregach gospodarzy kibice mogli oglądać dużo roszad. Na boisku, pod koniec meczu, pojawił się również Dominik Wrotkowski, który na co dzień dba o przygotowanie fizyczne zawodników Astry.

Astra wygrała dwie kolejne partie 25:9 oraz 25:12, nie pozostawiając złudzenia, kto tego dnia prezentuje się lepiej. Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany tym razy nie jeden, a dwóch siatkarzy. Wyróżnienie dostali libero Patryk Foltynowicz, dla którego to pierwsze MVP w tym sezonie oraz przyjmujący Tomasz Pizuński, który potwierdza ostatnią wysoką dyspozycję i trzeci raz z rzędu sięgnął po statuetkę.

W wypowiedzi pomeczowej Dominik Wrotkowski, w humorystyczny sposób, docenił przygotowanie fizyczne drużyny oraz nie zaprzecza, że jego postać będzie asem z rękawa w tali trenera Śrona w zbliżającym się turnieju półfinałowym.

Trener Norbert Śron oznajmił, że pierwsza, bardzo trudna i wymagająca, część sezonu za zespołem. Jednak celem jest dobra postawa w następnej fazie, do której cały szat szkoleniowy już od tygodni się przygotowuje.

Turniej półfinałowy o wejście do 1 ligi odbędzie się w dniach 22-24 kwietnia. Za kilka dni powinno się okazać, kto będzie gospodarzem tego wydarzenia. Do konkursu ofert na organizację turnieju przystąpiła również Astra. Pewne jest, że o awans w grupie koliberków powalczą również MKS Andrychów, Arka Tempo Chełm oraz WKS Wieluń.

MKST Astra Nowa Sól – AZS UMK Toruń 3:0 (25:19, 25:9, 25:12)

MKST Astra Nowa Sól:
Ruciński, Kowalczyk, Pizuński, Brzeziński, Nożewski, Skibicki, Foltynowicz (l) oraz Janus, Jurkojć , Polus, Golik, Wrotkowskis (l)