Piękne zakończenie roku! Zwycięstwo z Kluczborkiem.

W piątkowe przedświąteczne popołudnie nowosolanie przed własną publicznością zmierzyli się z zespołem z Kluczborka. Gospodarze przed pierwszym gwizdkiem zajmowali 9. miejsce z dorobkiem 18 punktów. Natomiast kluczborczanie do tej pory zgromadzili 32 oczka i plasowali się na 4. pozycji. Patrząc na tabelę w roli faworyta stawiani byli właśnie przyjezdni.

Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od równej gry obu  drużyn 3:3. Chwilę później serią bardzo dobrych zagrywek popisał się Tomasz Kalembka 6:4. Nowosolanie szybko wyrównali wynik 8:8. W dalszej części tej premierowej odsłony spotkania toczyła się równa gra punkt za punkt 14:14 i 19:19. Po stronie Astry ręki w ataku nie zwalniał Piotr Śliwka, a gości Michał Gawrzydek. Nie brakowało zaciętej walki do ostatniej akcji tego seta. Nerwy na wodzy utrzymali ostatecznie siatkarze KKS Mickiewicz 25:23. W ostatniej akcji błąd w ataku popełnił Igor Rybak.

Podopieczni Konrada Copa szybko wyciągnęli wnioski z przegranego seta. Kolejnego rozpoczęli z wysokiego „c”. Świetnie zagrywał Śliwka 5:3 oraz Jakub Potempa 8:3. Kluczborczanie cierpliwie odrabiali straty 11:12. Chwilę później Karton-Pak Astra ponownie zbudowała kilkupunktową przewagę 16:11. W bloku świetnie radził sobie Oskar Laskowski. Do końca już tej partii sytuację na parkiecie kontrolowali gospodarze. Tę partię punktowym atakiem zakończył Laskowski 25:22.

Zespół z Nowej Soli poszedł za ciosem. W kolejnym secie szybko wypracował kilka oczek przewagi 6:2. Świetnie zagrywał Piotr Lipiński. Podopieczni Mariusza Łysiaka nie złożyli broni. Dobrą grą odpowiedział Kamil Maruszczyk 9:9. W dalszej części gra toczyła się ze zmiennym szczęściem dla obu drużyn. W końcówce początkowo prowadził KKS Mickiewicz 20:18. Jednak gospodarze walczyli do końca i zwyciężyli 25:23. Długą wymianę skutecznym atakiem zakończył Śliwka.

Czwarta część meczu była równa praktycznie od początku toczyła się pod kontrolą nowosolan 5:2. Bardzo dobrze serwował Maciejewski. Zespołowi gości nie można było odmówić waleczności 13:16. Jednak ostatnie słowo w tym meczu należało do siatkarzy z Nowej Soli. Mecz skutecznym atakiem zakończył Rybak.

– Był to sukces niespodziewany, ale zasłużony – mówił po zwycięstwie swojej drużyny nad KKS Mickiewiczem Kluczbork, trener Kartonu-Pak Astry, Konrad Cop.

Karton-Pak Astra wygrał z KKSem Mickiewiczem 3:1 (23:25, 25:22, 25:23, 25:18) w meczu inaugurującym 15. kolejkę PLS 1. Ligi. MVP tego starcia został wybrany Piotr Lipiński, jeden z najbardziej aktualnie doświadczonych graczy ligowych.

– Punktem zwrotnym spotkania była końcówka trzeciego seta, w której przegrywaliśmy 20:23. Zdobyliśmy kolejno pięć punktów co nas mocno napędziło na czwartą partię – podkreślił nowosolski szkoleniowiec.

Konrad Cop dodał, że zdobyte trzy punkty są bezcenne. – Zresztą każdy punkt w tych rozgrywkach ma ogromną wartość. Zwykle na półmetku sezonu zasadniczego już z grubsza wiadomo, kto będzie miał spokojny byt, a komu będzie grozić awans, a komu spadek. Liga dla kibiców jest na pewno ciekawa, ale dla zawodników i trenerów może być stresująca – powiedział.

Trener Karton-Paku Astry pochwalił wszystkich swoich zawodników, a szczególnie Piotra Lipińskiego za mądre kierowanie grą. Po kontuzji wrócił Oskar Lewandowski, który zaprezentował się z dobrej strony.

źródło = pls1liga.pl