Gospodarze przystąpili do piątkowego meczu w dobrych humorach. Kilka dni temu pokonali u siebie PZL LEONARDO Avię Świdnik 3:1. Dzięki tej wygranej z dorobkiem 37 punktów zajmowali 5. miejsce w tabeli. Natomiast Nowosolanie w poprzedniej serii pokonali bez straty seta KS Spartę. Podopieczni Konrada Copa w dalszym ciągu liczą się w walce o awans do fazy play off.
To piątkowe spotkanie układało się ze zmiennym szczęście dla obu drużyn. W pierwszej lepiej radzili sobie Nowosolanie. W ataku nie zawodził Piotr Śliwka. Goście wygrali pewnie tego seta 25:19, a w ostatniej akcji błąd w ataku popełnił Kajetan Tokajuk.
W kolejnych dwóch setach gra lepiej układała się dla gospodarzy. W kluczowych fragmentach to właśnie oni zachowali chłodną głowę wygrywając drugiego i trzeciego seta odpowiednio 25:23 i 25:19.
Sporo emocji dostarczył czwarty i piąty set. Siatkarze z Nowej Soli cierpliwie budowali swoją przewagę w czwartej partii. Podopieczni Konrada Copa nie dali sobie wyrwać z rąk wygranej i zwyciężyli na przewagi 26:24. Ta ostatnia część meczu lepiej zaczęła się dla Bielszczan, którzy wyszli na prowadzenie 8:5. Drużynie gości nie można było odmówić waleczności, ale ostatnie słowo w tym meczu należało do BBTS-u 15:9. Mecz skutecznym atakiem zakończył Szymon Romać.
pls1liga.pl
