Karton-Pak Astra Nowa Sól – Lechia Tomaszów Mazowiecki 0:3

Podopieczni Konrada Copa pierwszą część rundy zasadniczej zakończyli na na 8. pozycji w tabeli. Zapisali na sowim koncie 21 punktów. Nowy Rok natomiast siatkarze z Nowej Soli rozpoczęli od porażki na wyjeździe z MCKiS Jaworzno. Ta przegrana sprawiła, że Nowosolanie spadli na 9. lokatę, ale zapowiadają walkę o miejsce najlepszej ósemce.

– Jest szansa, żeby wrócić do ósemki. Prze chwilę już tam byliśmy. Już trochę zasmakowaliśmy, jak to jest być w tych play offach. Oczywiście zawsze można spaść jeszcze niżej. Dlatego staramy się nie myśleć cały czas o tabeli. Chcemy zagrać najlepiej, to co potrafimy. Jest to rywal, z którym możemy walczyć, co pokazaliśmy w pierwszej rundzie – wyznał przyjmujący Karton-Pak Astry.

W sobotę siatkarze Astry zmierzyli się z Lechią Tomaszów Mazowiecki, która miała za sobą zwycięski mecz przeciwko PZL LEONARDO Avią Świdnik. Tomaszowianie przed pierwszym gwizdkiem plasowali się na 8. pozycji.

– Jest to ekipa bardzo dobrze przyjmująca. Przy dobrym przyjęciu będzie wygrywać dużo swoich akcji. Nasza uwaga na pewno będzie skoncentrowana na Tytusie Nowiku. W poprzednim sezonie grał w Nowej Soli i wszyscy doskonale wiemy, że zdobywa wiele punktów. Teraz jest ważną jednostką Lechii – dodał Śliwka.

Pierwsza partia spotkania rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt 4:4. Chwilę później dobrym serwisem popisał się Jakub Zimoląg 9:7. Chwilę później gospodarze wyrównali wynik 12:12. Do końca już tej premierowej odsłony seta toczyła się gra punkt za punkt 20:21. Nerwową końcówkę na swoją stronę ostatecznie rozstrzygnęli goście 27:25. W ostatnich dwóch akcjach błąd w ataku popełnił Igor Rybak.

Set numer dwa miał podobny przebieg do pierwszego. Obie drużyny grały punkt za punkt 8:8, wystrzegając się przy tym prostych błędów 13:13. Dopiero w końcówce kilka oczek przewagi wypracowali siatkarze Lechii 19:22. Tę partię również zakończył błąd w ataku Rybaka 21:25.

Trzecia część sobotniego meczu to kopia poprzedniego. Do stanu 10:10 drużyny grały punkt za punkt. Następnie swoją przewagę zaczęli budować przyjezdni. W polu serwisowym oraz w ataku ręki nie zwalniał Tytus Nowik 15:10. Nowosolanie walczyli do końca 17:19, jednak ostatnie słowo należało do zawodników Lechii. Mecz skutecznym atakiem zakończył Marcel Hendzelewski 25:22.

pls1liga.pl